Zrozumienie, miłość i wzajemny szacunek, to podstawa dobrych relacji między rodzicem a dzieckiem. Traktować Dziecko uważnie to znaczy starać się zrozumieć, co w danym momencie czuje Dziecko, dlaczego zachowało się w taki a nie w inny sposób. Wymaga to od rodziców i opiekunów umiejętności wczucia się w daną sytuację i cierpliwości. Umiejętności te, każdy rodzic i dobry wychowawca posiada, potrzeba tylko chwili zatrzymania, namysłu i zrozumienia. Szacunek okazywany Dziecku to świadomość, że Dziecko potrafi zrozumieć jakie konsewkwencje dla niego samego i jego otoczenia mają konkretne zachowania i sytuacje. Wychowanie, w duchu podmiotowości to empatia i uważność, ale przede wszystkim rezygnacja z nagród i kar.

Podejście to wymaga to od rodziców i opiekunów poświęcenia większej uwagi i czasu na rozwiązanie konkretnego problemu. Jest to trudniejsza droga niż kara i nagroda. Jednak przynosi bezcenne korzyści. Wychowanie bez nagród i kar nie oznacza „wychowania bezstresowego”, a jest wsparciem Dziecka w danej sytuacji, zrozumieniem jego potrzeb i umiejętnym na nie reagowaniem oraz jasny komunikat rodzica, który wyraża emocje i stawia granice. Pokazywanie dziecku granic (zarówno jego granic jak i granic drugiego człowieka) sprawia, że w przyszłości będzie asertywne i wrażliwe.

Celem wychowania bez kar i nagród jest to, aby dziecko robiło coś dla korzyści emocjonalnych i wewnętrznej satysfakcji – takie korzyści przyniosą długofalowy efekt w rozwoju dziecka, a nie dla korzyści krótkotrwałej – np. z nagrody i kolejnej nowej zabawki. Dlatego tak ważne są komunikaty wysyłane do dzieci. Pamiętajmy, że dzieci tak naprawdę czują się bezpieczniej, kiedy mają wyznaczone granice i ustalone pewne zasady, bo to one ułatwiają funkcjonowanie w  codziennym życiu, a także mają możliwość decydować o sobie w niektórych sytuacjach. Rozmowa uczy dziecko empatii do drugiego człowieka, wczucia się w przeżycia i emocje drugiego człowieka. Uczy odkrywania i poznawania razem z rodzicami otaczającego świata, który rządzi się pewnymi zasadami i regułami. Wystarczy podczas codziennych czynności zamienić wyrażenie „nie wolno” na „nie chcę”, „nie lubię” , „nie podoba mi się”, lub na „chcę”, „lubię”, „podoba mi się”, „wolałbym”. Na początku może wydawać się to trudne, ale praktyka czyni mistrza.

Kary i nagrody pozornie są efektywne. Szybki skutek jest zachęcający ale krótkotrwały i na dłuższą metę dziecko niewiele się nauczy i zrozumie. Takie metody ograniczają dzieci w użyciu swojego umysłu do twórczego rozwiązania trudnej sytuacji, w zamian za to uczą, że różne metody są dozwolone, aby tylko osiągnąć cel. Tak więc stosowanie kar i nagród nie wpływa na rozwój dziecka. Pamiętajmy, że już samą konsekwencją np. upuszczonego talerza jest to, że się on stłukł i mógł skaleczyć dziecko, a uderzenie kolegi w konsekwencji prowadzi do tego, że drugie dziecko przeżywa smutek, płacze i boli go.

Tak jak zostało wspomniane fundamentem dobrej i ufnej relacji dziecka z rodzicem, jest zrozumienie i umiejętne odczytywanie potrzeb dziecka, reagowanie na nie i zaspokajanie ich. Dziecko bardziej współpracuje ze spokojnym rodzicem, bo wtedy i ono staje się spokojniejsze. Dzięki temu dziecko uczy się jak radzić sobie w trudnych momentach i sytuacjach. Dziecko nie robi czegoś aby dostać karę, ale po to bo chce zadbać o swoje potrzeby w danym momencie. Rozmowa jest kluczowym elementem relacji. Umiejętne odczytywanie swoich emocji i dziecka jest bardzo ważne. Nazywając uczucia, dziecko uczy się również co w danej sytuacji przeżywa druga osoba, a opanowany i spokojny rodzic jest bardzo potrzebny. Przeżywanie łatwych, szczęśliwych ale i trudnych emocji jest potrzebą każdego człowieka. Rodzic pokazując gdzie są jego grancie w danych sytuacjach uczy dziecko lepszego zrozumienia drugiego człowieka. Bardzo ważne jest aby pokazywać granice w jasny, zrozumiały dla dziecka sposób, a przede wszystkim nieagresywny. Dziecko uczy się jaki jest drugi człowiek, co jest dla niego ważne, co sprawia mu radość a co go boli, frustruje i denerwuje i w przyszłości będzie mogło wykorzystać swoje umiejętności.

Nagroda pada niedaleko od kary. Rodzice często myślą, że stosują nagrodę, choć jest ona dokładnym odbiciem kary – oto przykład „w nagrodę pójdziemy do kina”, „za karę nie pójdziemy do kina”. Problem pojawia się w momencie, kiedy dziecko traci motywację wewnętrzną na korzyść motywacji zewnętrznej i po pierwsze robi coś dla uzyskania materialnych korzyści a po drugie kiedy zaczyna wymagać nagrody za wszystko co zrobiło, niezależnie czy dla siebie czy dla innych.

Podsumowując poprzez kary i komunikaty z nimi związane rodzic tak naprawdę zawstydza swoje dziecko, wprawia je w poczucie winy, ostrzega, straszy, grozi. To wszystko prowadzi do zaniżania poczucia własnej wartości, do przeżywania przez dziecko strachu, lęku, wstydu, poniżenia, złości czy smutku. Nagrody z kolei również mogą wzbudzać u dziecka poczucie strachu, ponieważ boją się one, że nie dostaną nagrody jeśli czegoś nie wykonają, jeśli nie spełnią oczekiwań rodziców. Pamiętajmy, jeśli chcemy sprawić dziecku radość, zróbmy to wtedy, kiedy czujemy że sprawi to również nam radość, zróbmy to bezinteresownie, a nie dlatego że należy nagodzić dziecko za coś.

W odniesieniu do naszego żłobka, również nie jesteśmy zwolennikami kar i nagród. W żłobku zamiast karać dziecko za rozlaną wodę podczas posiłku, pokazujemy dziecku w jaki sposób można pić aby następnym razem nie rozlać. Zamiast karać za wyrzucony talerz z obiadem na podłogę, rozmawiamy i staramy się zrozumieć, co wprowadziło dziecko w złość. Zamiast karać dziecko za uderzenie, ugryzienie czy zabranie zabawki drugiemu dziecku, rozmawiamy z dzieckiem na temat towarzyszących uczuć drugiego dziecka i staramy się zrozumieć dlaczego doszło do takiej sytuacji – staramy się wczuć w rolę. Zamiast nagradzać dziecko kolejną naklejką/pieczątką za zrobienie siku na nocniku wyrażamy co czujemy i co w tym momencie może czuć dziecko. Zamiast karać za kolejne zmoczone majteczki, wspieramy dziecko w procesie odpieluchowania. Zamiast denerwować się na dziecko, bo ono chce samo ubrać się na spacer (a to trochę trwa) wspieramy go w nauce samodzielności albo proponujemy pomoc. Zamiast karać za to, że dziecko wpadło w histerię (tupie, rzuca się) najpierw staramy się zapewnić mu bezpieczeństwo, aby nie zrobiło sobie krzywdy, czekając cierpliwe aż atak szału minie, a następnie rozmawiamy, staramy się zrozumieć i przytulamy. Zamiast nagradzać za samodzielne ubranie się, zrobienie pracy plastycznej – rozmawiamy, mówimy o tym co czujemy i wspieramy. To wszystko daje wewnętrzną satysfakcję, motywację i sprzyja rozwojowi dziecka w sferze emocjonalnej, społecznej, ruchowej czy twórczej.